czwartek, 17 maja 2012
Torebka frywolitkowa

Dla tego cudeńka postanowiłam się nauczyć frywolitki:)

Co prawda na chwilę obecną tylko igłowej, ale to i tak dużo.

Jakiś czas temu postanowiłam sobie, że Zosienka do Komunii musi mieć frywolitkową torebeczkę.

Jeśli nie zrobię jej ja, to zamówię, ale udało się, przysiadłam jednego wieczoru, włączyłam YT i poszło... gdy spojrzałam na zegarek było 01.30...

Ale efekt jest taki, jak poniżej:

Postaram się jeszcze zrobić fajne fotki, tylko muszę Zośkę wykorzystać;)

Nici to bawełna egipska, bardzo fajna w robocie i użytkowaniu też.
Podszewka uszyta z satyny dość grubej i sztywnej, dno usztywnione...płytą CD.

Igła frywolitkowa, chyba 7 cm.

Do ozdoby wstążka atłasowa i przeźroczysta.

Będę teraz bardzo nieskromna, ale z kim nie rozmawiam jest szczerze zachwycony tym wyrobem:)

środa, 16 maja 2012
A na deser... Komunikantka Zosia...

Pelerynkę zrobiłam na drutach nr 4 (chyba), włóczka angora Aniluxu, bardzo miła w dotyku, przeżyła pranie, zużyłam niecałe trzy motki po 50 g + dwa guziczki powleczone masą perłową.

Z bratem na Jego prezencie (dzień później kończył 7 lat) wymarzonym - niemalże śpi z tą deskorolką;)

Ale nie jest to żadne widzimisię siedmiolatka - od dobrego roku na nią zbierał i za tę wytrwałość i odłożony każdy grosz dostał swoje cacko w prezencie, a odłożone kieszonkowe przeznaczył na wakacje:)

W plenerze:)

Uwielbiam Ją na tym zdjęciu!

Biały tydzień w wianku, który baaardzo Jej się podoba [mi niestety nie]. Miałyśmy z Zosią drobną umowę, w dzień Komunii Zosia będzie miała wpięte spineczki z perełkami, które dla Niej zrobiłam i koniecznie pół koronę z włosów [ muszę się pochwalić, że nasza fryzjerka zrobiła sobie zdjęcie Zosi fryzury, bo musiałyśmy się odmeldować w gabinecie po tym, jak Ją uczesałam;)], a cały biały tydzień może chodzić w wianuszku. Tym sposobem jest wilk syty i owca cała;):

Zbliżenie torebki, choć o niej samej będzie na dniach:

A to cudne zdjęcie na deser [ też je uwielbiam]:

 

Wystrój sali

Komunię robiłam w świetlicy szkolnej, wszystko było OK, szkoda tylko, że kolor ścian i co niektóre sprzęty psuły nieco całość wystroju, ale cóż - coś za coś.

Gotowaliśmy sami, tzn. dowodził mój Szwagier, reszta pomagała, siostra przy mojej skromnej pomocy zdobiła salę.

Spójrzcie sami, jak wyszło [ostrzegam, dużo zdjęć, można zasiąść z dobrą kawką w łapkach;)]:

I co sądzicie?

Jak zauważyłyście postawiłam na soczystą, młodą zieleń.

Osobiście nie podoba mi się wystrój różowy dla dziewczynek, niebieski dla chłopców...

Komunia, Komunia i po Komunii...

Ostatnio były zaproszenia, trochę czasu minęło od tamtej chwili, ale nie próżnowałam.

Przedstawiam kolejne etapy przygotowań.

Szycie obrusu:

Płachta 7,5 x 1,5 m, ale spoko nie było źle;)

Z kolejnych 3,5 m powstało bodajże 30 serwetek na kolana (nie wykorzystanych podczas komunii)

Delikatny wzór powyżej.

Nie ukrywam, że uparłam się na ten obrus, bo wymyśliłam sobie, że musi być jeden, na całą długość stołów. Kilka osób odradzało mi ten "niepotrzebny wydatek", ale absolutnie nie żałuję:)

Zobaczycie zresztą na zdjęciach z wystrojem.

czwartek, 12 kwietnia 2012
Zaproszenia

Zaproszenia już gotowe:)

Niestety nie spodobały mi się żadne dostępne w sklepach, dlatego postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce.

Zależało mi na zaproszeniach ręcznie robionych, ale delikatnych i skromnych.

Oto efekt [pomijam fakt, że w trakcie drukowania zaczął mi się kończyć tusz...:(]

Nie miałam również dostępnej czcionki  (z polskimi znakami) ozdobnej takiej jak by mi się podobała...

I cytat.... ufff uryczałam się nad nim... dojrzałam go na jednym z blogów, dostałam pozwolenie na jego wykorzystanie:)

W zasadzie... za każdym razem, gdy go czytam - łezki lecą mi po policzkach...

Dla mnie ten cytat jest kwintesencją naszej Wiary... zresztą oceńcie same:

"We śnie szedłem brzegiem morza z Panem,
oglądając na ekranie nieba całą przeszłość mojego życia.
Po każdym z minionych dni zostawały na piasku dwa ślady - mój i Pana.
Czasem jednak widziałem tylko jeden ślad,
odciśnięty w najcięższych dniach mojego życia.
I rzekłem:
"Panie, postanowiłem iść zawsze z Tobą,
czemu zatem zostawiłeś mnie samego wtedy,
gdy było mi tak ciężko?"
Odrzekł Pan:
"Wiesz, synu, że Cię kocham i nigdy Cię nie opuściłem.
W te dni, gdy widziałeś tylko jeden ślad,
ja niosłem Ciebie na moich ramionach."



niedziela, 01 kwietnia 2012
Zamiast wianka

Za jakieś 1,5 miesiąca, bo 13 maja Zosia przystąpi do I Komunii Świętej.

W związku z powyższym większość spraw zaczyna nam się kręcić wokół tego wydarzenia...

Ja osobiście najbardziej denerwuję się Kościołem, z bardzo prostego powodu - boję się, że przeryczę całą mszę:(

A impreza, jak impreza - na przyjęciu będzie tylko najbliższa rodzina, więc jeśli rosół będzie podany 5 minut później, to nic się nie stanie;)

Wystrojem stołów i ogólną dekoracją zajmuje się moja siostra, gotujemy też wspólnie, ale tu dowodzić będzie szwagier;)

Ciasta też chcę mieć domowe...

A wracając do wianka, a w zasadzie jego braku...

Strasznie nie podobają mi się typowe wianki komunijne, pasuje mi do nich tylko "sukienka" w kształcie bezy jak na amerykańskich filmach - im "większa" panna młoda, tym bardziej bufiasta kiecka;)

Mam wrażenie, choć, to oczywiście moja subiektywna ocena, że typowe komunijne wianki "robią" z dziewczynek stare pudła...

W związku z tym zgapiłam u Fasoli pomysł na zrobienie ozdób do włosów, które w niczym nie przypominają wianka, ale są niesamowicie eleganckie i skromne jednocześnie.

Dodam tylko, że w dniu Komunii, dodatek do perełek będą stanowić listki merty, by nadać całości bardziej komunijnego wyglądu, fryzura taka jak jest na zdjęciu dzisiaj będzie również w tym ważnym dniu, czyli "korona" wydłużona warkoczem:)

Czekam na Wasze opinie, oto zdjęcia:

Z bliska trochę mocno widoczne są druciki mocujące perełki do spinek, jednak jak widać na pozostałych zdjęciach z dalszej odległości nie są one widoczne.


sobota, 31 marca 2012
Zakupowo

Skuszona Waszymi dziergadłami z lnu, wzięłam udział w licytacjach na Allegro i zakupiłam trzy kolory fantastycznego lnu:)

Nigdy z czystego lnu jeszcze nie robiłam, na pierwszy dotyk wydaje się dość sztywny, ale wierzę Wam na słowo, że po praniu, płukaniu itp. zmięknie i będzie się super:)

Niestety na żadnym zdjęciu kolory nie są prawdziwe, ale uwierzcie mi, że są fantastyczne!

Piękny granat (920 dkg), fantastyczna młoda zieleń (455 dkg), i cudny koralowy (455 dkg).

Już się nie mogę doczekać letnich dziergadeł, ale najpierw muszę pokończyć te komunijne;)

Tak patrząc na te zdjęcie, najbardziej zbliżony do oryginału jest kolor zielony i koralowy, granat całkowicie odbiega od oryginału.

Faktycznie, jest to ciemne marynistyczny granat - piękny, choć do tej pory nie przepadałam za tym kolorem;)

 

Szydełkowe co nieco

Serwetkę, którą prezentuję, wydziergałam jeszcze w grudniu, przed świętami w ramach podziękowania:)

Biała, szydełko chyba 2 lub 2,5; nici Maxi, wzoru nie pamiętam

No chyba zbyt szczegółowo jej nie widać;)

I ostatnio popełnione łapki kuchenne, które jutro wybiorą się do miejsca swego ostatecznego pobytu - Niemiec.

Robione na zamówienie.

Włóczka czerwona i różowa to Altun Basak (?), popielata i czarna - nie wiem;)

Szydełko nr 3 i 4:)

Pijane cytrynki wg Green Canoe

Jeszcze w okresie zimowym przyrządziłam "pijane cytrynki" wg przepisy Green Canoe :)

Pokrojone w plasterki cytryny zalewamy rumem, czekamy dwa - trzy dni i dodajemy do herbatki:)

Bardzo sympatyczne, zwłaszcza w mroźne wieczory.

Przepis pewnie wykorzystacie już przyszłej zimy, bo mam nadzieję, że teraz będzie już tylko cieplej:)

Słoiczek można ozdobić według własnego pomysłu;)

czwartek, 15 marca 2012
Szafirki...wiosennie:)

Takie piękne, wiosenne dostałam na 9 rocznicę ślubu:)

Piękne, piękne, piękne...

Dodam tylko, że ozdoby są mojego wykonania.

Obecnie całkowicie pochłonęły mnie przygotowania do Komunii Zosi.
Nauczyłam się z tej okazji frywolitki igłowej i choć cały czas 'jadę' jeden wzór robiąc eleganckie serwetniki na stół komunijny, bardzo mi się to spodobało:)

Następna w kolejności będzie torebeczka do Komunii (dla której to nauczyłam się frywolitki;), pelerynka i sweterek...

Trochę tego jest, a czas ucieka przez palce...

Wkrótce efekty tych dziergadeł:)

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 35
| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Jeśli coś się Wam spodobało...zapraszam do kontaktu cypros@o2.pl