wtorek, 24 stycznia 2012
Potrzebna krew dla Zuzi!
Kochane Dziewczyny, tym razem i ja zwracam się do Was z OGROMNĄ prośbą... Mieszkam w małej miejscowości i wraz z okalającymi je wioskami tworzymy jedną społeczność, na tyle małą i spójną, że wiele rzeczy rozchodzi się z prędkością światła... Pod koniec ubiegłego roku u 15 -letniej Zuzi wykryto bardzo ostrą białaczkę. Od tego czasu Dziewczyna leży w Szpitalu Klinicznym w Poznaniu na Oddziale Onkologii Dziecięcej. Choroba ma tak ostry przebieg, że potrzebna jest każda ilość krwi, niezależnie od grupy. I prośba do Was, jeśli możecie i chcecie same pójść oddać krew lub macie znajomych, którzy mogą podarować drugiej osobie ten cenny dar, jakim jest krew BARDZO proszę o kontakt na priv w celu podania danych, jakie muszą znaleźć się na zaświadczeniu z punktu krwiodawstwa. Nie znam tych ludzi, nie znam Zuzi, ale wiedząc o sprawie i widząc jak walczą rodzice, nie potrafię przejść obojętnie obok Ich dramatu! Wiem, że mogę na Was liczyć, że i Wy nie pozostaniecie obojętne(i) wobec choroby Zuzy. Wszystkich, którzy chcieliby pomóc proszę o kontakt: cypros@o2.pl
czwartek, 19 stycznia 2012
sobota, 17 grudnia 2011
Świątecznie...
Wszystko i nic... czyli robienie, przetwarzanie, recycling... z jesiennych stroików...
Stroik na świczuszkę - tea ligta;) Tuja(zielone) z ogródka, jarzębina z parku i szyszka... z okolic Kudowy Zdroju - pozbierana w wakacje z myślą o jesienno - zimowych stroikach (podobnie jak duże szyszki świerkowe;) "Aniele mój, Ty wiedziałeś... i cierpiałeś tak, jak ja..."
"Świczniki", też na kominku - przeciwwaga dla Anioła...
Choinkę ubierała Zosia - myślałam, że będę musiał korygować "po swojemu", ale nie! Mam nadzieję, że jakiś maleńki talencik odziedziczy po mamusi;) Oczywiście na choinkę "dojdą" jeszcze szydełkowe i szyte ozdoby:) No i pierniki oczywiście. I na drzwiach do naszej sypialni - dwa, ozdobione serducha...
wtorek, 06 grudnia 2011
Moje Mikołajki:)
I nawet Mały wstał dzisiaj chętnie do przedszkola:)
Kacperek przyleciał dziś rano do kuchni i mówi tak: mamuś, są idealne i nie spadają;) Kacper jest chudziutki więc odruch podciągania spodni jest już chyba u niego odruchem bezwarunkowym;) Miłego dnia!A
poniedziałek, 05 grudnia 2011
Mikołajowo
Jutro, z okazji Mikołaja, dzieciaki mają przyjść do przedszkola/ szkoły w mikołajowych strojach... czyli na czerwono... I co? Mikołajowe czapki, wydrutowałam w ubiegłym roku, górę, czyli bluzkę miałam, a co z dołem? No nic poleciałam do "tkanin", kupiłam polar w pięknym, czerwonym kolorze, usiadłam dziś do maszyny i uszyłam:) Niestety nie dostałam sztruksu, a to na nim mi zależało...polar jakby nie patrzeć pasuje na dresiaki - sztruks można ubrać na inne okazje, ale z drugiej strony, sztruks wymaga dokładniejszej "obróbki" niż polar;) Póki co, prezentuję na plaskacza, jutro [jak dobrze pójdzie] będzie na ludziu:
niedziela, 04 grudnia 2011
Coraz bliżej Święta...
Kolejny ozdoby uszyłam przez weekend:
laseczki [tu kolor przekłamany]
Są w pięknym czerwonym kolorze
Ho, Ho, Ho....
Merry Christmast.... by się chciało... Ale na Wesołych Świąt jeszcze chwilę zostało, póki co zaczynam (niestety dopiero teraz) gromadzić prezenty, nadal szyję ozdoby (dzisiaj fotek nie będzie... a może będę bo jest dopiero(!) po północy;)... Tak sobie siedzę, oglądam boks i piszę... W oglądanie sportów walki wciągnął mnie paręnaście lat temu mój Przyjaciel - dwukrotny Mistrz Świata w Kickboxingu... od tej pory nie opuszczam żadnych walk bokserski, MMA i KSW:) Ale, wracając do "ho, ho, ho", to chciałam powiedzieć, że w tym roku, wraz ze znajomymi mieliśmy możliwość skorzystania z Mikołajkowej Przygody za 23/ os., stwierdziliśmy,. że za te pieniądze i tak nic fajnego się nie kupi, więc postawiliśmy w tym roku na PRZYGODĘ !/ właśnie zakończyła się zwycięsko dla Dawida Kosteckiego walka:)/ Pojechaliśmy do Nenufar Clubu a tam....: 1. Powitanie przez Góralską Gaździnę (taka blondyna na jednym ze zdjęć, z kartką w łapci), 2. Lukrowanie pierników (dla rodziców kawka + pierniki do zdobienia), 3. Nauka piosenki do melodii Jingle Bells - by przywołać Mikołaja, 4. Ubieranie choinki, 5. Zabawa przy opowieści o: Królowej, Małpie, Góralu i Misiu, 6. Przepłynięciu tratwą w poszukiwaniu Mikołaja w Krainie Bajek:). 7. Przepłynięcie z Mikołajem do "jego siedziby" (pominę fakt, że Małpę chcieli wywalić za burtę;), 8. a jak weszliśmy do siedziby Mikołaja, to... płonęło ognisko i smażyły się kiełbaski dla uczestników przygody, a wielkim białym fotelu, wśród "przepięknych okoliczności przyrody" rozsiadł się Święty... Mikołaj oczywiście:) A oto fotorelacja! Od lewej: Kubuś, Szymek, Krzyś i Zosiena:) Od lewej: Bartek, Marcel, Kacperek i Kubuś,
Zosiena podczas lukrowania pierników:)
Zajadający Kacperek:) Zofia prezentuje:
I ja prezentuję:
Ubieranie choinki
Zabawa z Gaździną
Tratwą na poszukiwanie Mikołaja:) Od lewej Alex, Bartek, Szymek i Królowa z Sumatry:)
I na kolanach u Mikołaja (miał chłopak rewelacyjne podejście do dzieciaków!)
środa, 16 listopada 2011
Kolejne serducha
Dzisiaj w szkocką kratkę. Nie wiem, jak Wy, ale ja bardzo ten wzór lubię, kojarzy mi się właśnie ze Świętami Bożego Narodzenia (poza spódniczkami oczywiście):
Spokojnej nocy:)
niedziela, 13 listopada 2011
Kocurowo
Klamkowce, dobrze Wam znane, ja dopiero teraz "dojrzałam" by je mieć
Dla Zosienki:)
i dla kolegi Kacperka - na urodziny
Chyba mu jednak oczy wymienię.... te skośne jakoś mi nie leżą...
i część zadnia;) Wyobraźcie sobie, że od 24 października byłam na L4 - miałam ostre wirusowe zapalenie rogówek oczu. 19 dni w domu, na wolnym ... i nic nie mogłam robić! Zapalenie to polega na tym, że rogówka oka (którą, jak wiadomo widzimy/ patrzymy) jest zamglona i ... mało co widać. Wszystko jest niewyraźne, zamglone, oczy pieką i szybko się męczą..."kupa" leków, duuuuużo cierpliwości i kilka wizyt u okulisty. Trafiłam /prywatnie/ na fantastycznego lekarza, co prawda wydałam na wizyty w ciągu dwóch tyg. + leki prawie 500 zł i mam półroczny zakaz noszenia soczewek, ale bezbłędnie rozpoznał dolegliwość i świetnie trafił z farmaceutykami. Co prawda uprzedził mnie, że całkowite leczenie może trwać nawet kilka miesięcy... ale nadzieja jest:)
sobota, 12 listopada 2011
Trochę świątecznie...
Gapiąc się na Wasze blogi, uznałam , że już najwyższy czas... wziąć się za uszycie jakiś ozdób choinkowych. Prezentuję co powstało przez 1,5 dnia: Serduszko: płótno, organza, srebrne kropki, to brokat - pięknie się mienią. Srebrna kokardka +drucik i perełki
j.w.
Konik - wstążka w kolorze czekoladowym+perełka, materiał - płótno serduszka fioletowe:
Wstążka ecri ze złotem lub srebrna + perełki. Kolor - piękny fiolet:)
W realu wyglądają zdecydowanie lepiej:) Serduszko: zielona organza w złoty wzór, wstążką ecri+złoto:
Zieleń jest bardzo przyjemna, jasna, świeża.
Tu niestety mało co widać.... Anielskie skrzydła - wstążka : czekoladowy brąz, ecri+złoto+perełki Anielskie skrzydła: płótno, organza z brokatem+srebrna i fioletowa wstążka + perełki:
Jak określiła Qzynka - słodkie:)
Brokat pięknie migocze w "blasku" [szeroko pojętym;)]
A wszystko prezentowane na naszym nowym stole, który sprezentował nam mój mąż!!! Kiedyś i jemu przyda się sesja [tzn. stołowi, nie mężowi;)] I na kominku:
Gdyby ktoś był zainteresowany zakupem, potrzebował szczegółowych wymiarów lub miał jakieś pytania, proszę o kontakt: - Anielskie skrzydła i serduszka - 5,5 PLN - konik 6,5 PLN + wysyłka lub w kpl, po 3 szt. - skrzydła i serca 15 PLN oraz koniki - 18 PLN + wysyłka Gdyby ktoś miał ochotę na inną kolorystykę ... proszę o detale... To niewiele, by mieć magiczne Święta z ozdobami od serca... | Jeśli coś się Wam spodobało...zapraszam do kontaktu cypros@o2.pl |